Wróć

Dodał Sermi, dnia 24.06.2009r., o 13:15

Witajcie!
Nadeszły wakacje. Całe 73 dni całkowitej swobody w organizacji swojego czasu. Nie będę się tutaj zbytnio rozpisywał, bo za bardzo nie ma o czym, standardowo więc tylko powiem, że gdzieś w ostatnim tygodniu sierpnia pojawią się informacje o rozpoczęciu roku oraz ewentualnie inne wiadomości związane z planem.

W międzyczasie powoli będzie porządkowany dział download, poprawię nieco kolorystykę planu lekcji oraz usunę kilka drobnych usterek. Wszystko to prawdopodobnie pojawi się jako jedna duża aktualizacja mniej więcej na początku sierpnia, gdyż teraz udaję się na urlop dla podratowania zdrowia ;)

Na koniec, aby było trochę zabawnie, ale przede wszystkim - klasowo, zacytuję fragment naszej "klasowej opowieści", którą zaczęliśmy pisać pod koniec października. Jeżeli ktoś zapomniał, przypominam, że zabawa ta polegała na dopisywaniu jednego słowa i przekazywaniu tekstu dalej. Oto, co stworzyliśmy:

Pewnego wieczora w bardzo brudnym apartamencie, albowiem iż że było dużo %, pan Kazimierz Brzęczyszczykiewicz który sapał jęczał z bólu gdyż dotknął gruszkę zatrutą przez tajemniczą niewiastę.

Owa niewiasta, przepiękna i pachnąca serem pleśniowym miała niezwykle interesujące temperówki. Codziennie rano wkładała sobie. Chędożyła wszystek łask maryjnych danych poniekąd, skądinąd ona właśnie niewiasta chciała zobaczyć kogoś inteligentnego i spotkała banana, który był biseksualnym patriotą należącym do koło gospodyń w Syrynii oraz synem okulisty ze Tschóhofa [czyt. Czuchowa] śmierdzącego kozim gównem pochodzenia nieznanego ale jednak śmierdzącym intensywnie. Metodą eliminacji dochodził do wniosku iż jest wujkiem Lecha i żubra skąpego w błocie na Kościuszki w Katowicach Północnych.


Pozostając w tym arcyliterackim tonie, życzę Wam wszystek łask Maryjnych, dużo deszczu w Rumunii i energooszczędnych suszarko-lokówek
Konrad 'sermi' Sarzyński



Wróć